Tęsknię za krótkimi chwilami, gdy było normalnie. Kiedy sobie pomagaliśmy i poprawialiśmy humor. Tak było chyba, pamiętasz? Patrzę po czasie i wiem, jak wiele przykrości Ci sprawiłem i jak groteskowe miewam pomysły. Nie mam po co się dziś tłumaczyć. Wiem, że słowo „przyjaźń” oddaliło się zbyt daleko. Ale za rok będziemy po maturach i może dobrze byłoby przez te miesiące zwyczajnie zacząć się kolegować?