Psy jak wszystkie zwierzęta nie rozumieją czym jest ludzka moralność, mówiąca co jest dobre a co złe. Ich zachowanie jest warunkowane rozmaitymi instynktami i popędami, które są reakcjami odruchowymi na to co się wokół nich dzieje. Normalny pies nie zaatakuje człowieka jeśli nie zostanie do tego sprowokowany. A zdarza się że robimy to zupełnie nieświadomie, nie zdając sobie sprawy jakim mechanizmom podlega zwierzę.
Zdarza się, że chcemy pogłaskać nieznanego, niegroźnie wyglądającego pieska. Narażamy się w ten sposób na ugryzienie. Nigdy bowiem nie wiadomo jakie nawyki ma dany czworonóg. Może on tego nie lubić, lub opacznie zrozumieć intencje człowieka. Dlatego powinno się unikać kontaktu z obcymi psami, nawet jeśli wyglądają nad wyraz słodko. Każdy pies może ugryźć.
Zwierzęta na wolności, by przeżyć muszą prowadzić nieustanną walkę o pożywienie. Pies nie zna się na żartach,przeszkadzając mu w jedzeniu narażamy się na ugryzienia.
Jednym z najsilniejszych instynktów, jest instynkt macierzyński. Nikogo chyba nie dziwi fakt, że suka będzie bronić swoje potomstwo, jeśli uzna, że jest zagrożone. Właśnie za takie zagrożenie może przyjąć noszą obecność. Dlatego nie powinno się zbliżać do szczeniąt, zwłaszcza jeśli ich matka nas nie zna.
Psy są zwierzętami stadnymi. Obrona stada (tak psy postrzegają rodziny swoich właścicieli) i należącego do niego terytorium, leży głęboko w naturze tych zwierząt. W zależności od wielkości i usposobienia bronią one terenu właściciela na różne sposoby, począwszy od głośnego szczekanie nawet po bezpośredni atak. Dlatego wejście na cudzy teren, gdy w pobliżu nie ma właściciela może się skończyć bardzo nieprzyjemnie.
Warto wiedzieć, iż psy mają bardzo dobrą pamięć. Drażnienie psa za ogrodzeniem jest bardzo nierozsądne. Mimo iż w tej chwili czujemy się bezpiecznie, w przyszłości może dojść do sytuacji, w której spotkamy się z dręczonym przez nas stworzeniem w trochę innych okolicznościach. A wtedy pies kojarząc nas z niemiłym doświadczeniem na pewno będzie nieprzychylnie nastawiony.
Widok grających na boisku dzieci może obudzić w czworonogu instynkt łowiecki. Wtedy być może zechce przyłączyć się do zabawy. A w jego oczach piłka wygląda trochę inaczej, jest zdobyczą a dzieci konkurencją do jej zdobycia. Kiedy nieznany pies wtargnie na boisko, lepiej zaprzestać gry. Pies szybko się znudzi i pójdzie szukać wrażeń gdzie indziej.
Pies, który jest obiektem agresji człowieka może uciec, ale równie dobrze instynkt może nakazać mu obronę. Zwłaszcza gdy uzna że nie ma dokąd uciec. Każdy pies może być w takiej sytuacji szczególnie niebezpieczny.
Człowiek wystraszony wydziela specyficzny zapach, który działa na psa jak “płachta na byka”. Okazując strach przed psem, który nas jedynie oszczekuje, skłaniamy go do jeszcze większej agresji.
Sposobów na sprowokowanie psa jest bardzo wiele. Jednak zdarzają się przypadki niczym nie uzasadnionych napaści. Są one na ogół winą właścicieli, którzy wychowując swojego pupilka pozwalają na to, aby wyzwoliła się w nich nadmierna agresja. Szczując psem uczymy go, że agresja jest przez nas pożądana. Nawet na pozór niewinne zabawy, jak przeciąganie z nim szmaty, czy drażnienie, uczy psa agresji. Bardzo szkodliwe w procesie wychowawczym jest niczym nie uzasadnione krzywdzenie zwierzęcia. Może on przez to postrzegać ludzi za zagrożenie, które sprawia mu ból. Nigdy nie wiadomo jak taki pies zachowa się w przyszłości. Tak więc należy uważać na to jak dzieci bawią się z psem bo z uroczego szczeniaka wyrosnąć może bestia.