Dlaczego psy atakują?

Psy jak wszystkie zwierzęta nie rozumieją czym jest ludzka moralność, mówiąca co jest dobre a co złe. Ich zachowanie jest warunkowane rozmaitymi instynktami i popędami, które są reakcjami odruchowymi na to co się wokół nich dzieje. Normalny pies nie zaatakuje człowieka jeśli nie zostanie do tego sprowokowany. A zdarza się że robimy to zupełnie nieświadomie, nie zdając sobie sprawy jakim mechanizmom podlega zwierzę.

Zdarza się, że chcemy pogłaskać nieznanego, niegroźnie wyglądającego pieska. Narażamy się  w ten sposób na ugryzienie. Nigdy bowiem nie wiadomo jakie nawyki ma dany czworonóg. Może on tego nie lubić, lub opacznie zrozumieć intencje człowieka. Dlatego powinno się unikać kontaktu z obcymi psami, nawet jeśli wyglądają nad wyraz słodko. Każdy pies może ugryźć.

Zwierzęta na wolności, by przeżyć muszą prowadzić nieustanną walkę o pożywienie. Pies nie zna się na żartach,przeszkadzając mu w jedzeniu narażamy się na ugryzienia.

Jednym z najsilniejszych instynktów, jest instynkt macierzyński. Nikogo chyba nie dziwi fakt, że suka będzie bronić swoje potomstwo, jeśli uzna, że jest zagrożone. Właśnie za takie zagrożenie może przyjąć noszą obecność. Dlatego nie powinno się zbliżać do szczeniąt, zwłaszcza jeśli ich matka nas nie zna.

Psy są zwierzętami stadnymi. Obrona stada (tak psy postrzegają rodziny swoich właścicieli) i należącego do niego terytorium, leży głęboko w naturze tych zwierząt. W zależności od wielkości i usposobienia bronią one terenu właściciela na różne sposoby, począwszy od głośnego szczekanie nawet po bezpośredni atak. Dlatego wejście na cudzy teren, gdy w pobliżu nie ma właściciela może się skończyć bardzo nieprzyjemnie.

Warto wiedzieć, iż psy mają bardzo dobrą pamięć. Drażnienie psa za ogrodzeniem jest bardzo nierozsądne. Mimo iż w tej chwili czujemy się bezpiecznie, w przyszłości może dojść do sytuacji, w której spotkamy się z dręczonym przez nas stworzeniem w trochę innych okolicznościach. A wtedy pies kojarząc nas z niemiłym doświadczeniem na pewno będzie nieprzychylnie nastawiony.

Widok grających na boisku dzieci może obudzić w czworonogu instynkt łowiecki. Wtedy być może zechce przyłączyć się do zabawy. A w jego oczach piłka wygląda trochę inaczej, jest zdobyczą a dzieci konkurencją do jej zdobycia. Kiedy nieznany pies wtargnie na boisko, lepiej zaprzestać gry. Pies szybko się znudzi i pójdzie szukać wrażeń gdzie indziej.

Pies, który jest obiektem agresji człowieka może uciec, ale równie dobrze instynkt może nakazać mu obronę. Zwłaszcza gdy uzna że nie ma dokąd uciec. Każdy pies może być w takiej sytuacji szczególnie niebezpieczny.

Człowiek wystraszony wydziela specyficzny zapach, który działa na psa jak “płachta na byka”. Okazując strach przed psem, który nas jedynie oszczekuje, skłaniamy go do jeszcze większej agresji.

Sposobów na sprowokowanie psa jest bardzo wiele. Jednak zdarzają się przypadki niczym nie uzasadnionych napaści. Są one na ogół winą właścicieli, którzy wychowując swojego pupilka pozwalają na to, aby wyzwoliła się w nich nadmierna agresja. Szczując psem uczymy go, że agresja jest przez nas pożądana. Nawet na pozór niewinne zabawy, jak przeciąganie z nim szmaty, czy drażnienie, uczy psa agresji. Bardzo szkodliwe w procesie wychowawczym jest niczym nie uzasadnione krzywdzenie zwierzęcia. Może on przez to postrzegać ludzi za zagrożenie, które sprawia mu ból. Nigdy nie wiadomo jak taki pies zachowa się w przyszłości. Tak więc należy uważać na to jak dzieci bawią się z psem bo z uroczego szczeniaka wyrosnąć może bestia.

Dlaczego jesteśmy najfajniejszym narodem na świecie?

  1. Jeden z mieszkanców Katowic chcial w lombardzie zastawic swojego syna.
  2. Jako pierwsza nacja na swiecie, opracowalismy sposób na picie denaturatu, plynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolonskiej.
  3. Grabarz z Krakowa mial we krwi 9,5 promila alkoholu i przezyl.
  4. Mieszkaniec Wroclawia w 1995 r. osiagnal absolutny medyczny  rekord swiata – 14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczyl trzykrotnie smiertelna dawke. Zmarl w wyniku obrazen poniesionych w wypadku  samochodowym.
  5. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: Dawka smiertelna – 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!”
  6. Tadeusz Kosciuszko tak się spil pod Maciejowicami (1794), ze zapomnial wziąć mapy i nie mógl dowodzic bitwa.  Dlatego Polacy poniesli kleske w starciu z rosyjskimi wojskami.
  7. Andrzej K. jest rekordzista swiata w szybkosci picia piwa. Pól litra piwa wypija w 3 sekundy.
  8. Polska kupuje piasek i zwir w Republice Poludniowej Afryki.
  9. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzezwien przebywal razy, za kazdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczyl, jego przymusowy areszt trwal minimum 2.680 godzin (prawie 112 dni)
  10. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczyl medyczna normę testosteronu w organizmie zdrowego mezczyzny.
  11. Wladyslaw Reymont, autor “Chlopów”, nie pojechal w 1924  roku do Sztokholmu poodbiór nagrody Nobla, gdyz nie mógl wytrzezwiec. Pisarz zmarl rok pózniej z powodu alkoholizmu.
  12. Polacy chorzy na raka krtani wymyslili sposób palenia papierosów przez rurke wtchawicy.
  13. Jedna na 100 Polek przyznaje sie, ze uderzyla meza. I to wielokrotnie!
  14. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekl z cyrku, zastrzelono weterynarza.
  15. Wsród honorowych obywateli Wroclawia wciaz figuruja: Adolf Hitler, JosephGoebbels i Hermann Goering.
  16. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekl z prosektorium.  Mezczyzna, bedac w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawal zadnych oznak zycia. Lekarze, nie mogac wyczuc pulsu, stwierdzali zgon.
  17. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego zostala skazana na trzy lata wiezienia.Przez 10 lat unikala kary, zachodzac w kolejne ciaze.
  18. W 1998 r. we Wroclawiu wykryto wytwórnie falszywych studolarówek. Amerykańscy specjalisci z Secret Service ocenili, ze sa to najlepiej podrobione pieniadze na swiecie. Zdaniem Amerykanów falszywe “zielone” wykonane zostaly staranniej niz … autentyczne banknoty.

Dawni druidzi (kultura celtycka)

Jeśli zapytać współczesnego człowieka “Kim byli druidzi?”, usłyszeć można kilka najbardziej znanych opinii, czasem jakże błędnych. Najczęściej, ludziom żyjącym współcześnie, druid kojarzy się z brodatym staruszkiem w długiej szacie, ze złotym sierpem, skaczącym po dębach w poszukiwaniu jemioły. Ktoś może dopowiedzieć, że druidzi byli celtyckimi kapłanami i czarownikami związanymi z naturą. Jeszcze ktoś doda, ze druidzi składali ofiary z ludzi. Miłośnicy Asterixa i Obeliksa ujrzą pewnie oczyma wyobraźni druida Panoramiksa, warzącego magiczny napój siły.

Czytaj resztę wpisu »

Człowiek nie może żyć bez miłości – wypracowanie

Miłość jako wartość, którą chciałbym przenieść w XXI wiek.

Czytaj resztę wpisu »

Cykle środowiska

Obieg materii w przyrodzie dokonuje się dzięki cyklom środowiska, czyli związkom między elementami ekosystemu zachodzącymi cyklicznie i wpływającymi na przemiany biogeochemiczne. Za podstawowe cykle środowiska uważa się obiegi: wody, węgla, azotu i fosforu oraz fotosyntezę.
Znajomość zachodzących cyklicznie przemian jest konieczna dla racjonalnej przebudowy i projektowania nowych ekosystemów, dla przewidywania skutków wprowadzania do powtórnego obiegu odpadów (surowców wtórnych) oraz wspomagania naturalnych obiegów składników (np.glebowych – przez stosowanie nawożenia).

Czytaj resztę wpisu »

Co zabrać ze sobą w rejs?

Wypływasz wkrótce na rejs? Wpadasz już powoli w panikę co zabrać? To przeczytaj poniższy tekst…

Czytaj resztę wpisu »

Celtowie – prawo i władza

PRAWO I WŁADZA

Obie te kwestie są bardzo ważne dla kultury Celtów, ale nie ma o nich wielu wiadomości. Wiadomo, że władza w pełnym słowa tego znaczeniu została w pełni ukształtowana dopiero w połowie I tysiąclecia p.n.e. Przedtem zapewne również w jakiejś formie istniała, ale z całą pewnością nie była ona silna. Pierwotne łowiecko – zbierackie społeczeństwo praceltyckie nie potrzebowało dobrego władcy, gdyż nie było wielu spraw którymi mógłby się on zajmować. Instytucja stałego przywódcy pojawiła się dopiero w momencie, kiedy myśliwi stali się rolnikami. Spowodowało to daleko idące zmiany. Ludzie zmienili swój tryb życia z koczowniczego na osiadły. Zaczęli wznosić domy z drewna i uprawiać własną ziemię. Miło to swoje wielkie zalety ale miało też wady. Najważniejszą z wad była konieczność prowadzenia wojen i odpierania najeĽdĽców. Właśnie to było powodem wykształcenia się instytucji przywódcy, który kierował wyprawami. Łatwo stwierdzić, że wojny były ludziom (jak na ironię) potrzebne do przetrwania. Ziemia po kilku latach użytkowania rolniczego nie nadawała się do dalszej eksploatacji więc rolnicy pozostawiali ją naturze aby się odrodziła i musieli przenosić się w inne miejsca. Z tym nie było problemu do czasu kiedy na terytorium plemienia zostały same nieużytki. Wtedy dla własnego przetrwania należało napaść na sąsiadów. Jeżeli wypad się udał to plemię napadające przetrwało, jeżeli nie to przeżyli obrońcy. Zwycięstwo zaś w znacznej mierze zależało właśnie od dobrego wodza. W czasach tak odległych wódz z powodu niskiej zamożności społeczności nie wyróżniał się znacznie od typowego rolnika. Nie był od niego bogatszy. Panowała równość. Sytuacja uległa zmianie w epoce brązu. Wtedy to plemiona protoceltyckie rozpoczęły wędrówki w poszukiwaniu lepszych ziem. Napadali po drodze na plemiona sąsiednie i czasem nawiązywali z nimi kontakty handlowe. W tym momencie pojawili się ludzie wyspecjalizowani w pełnieniu konkretnej funkcji. Społeczeństwo, dotychczas w miarę równe zaczęło dzielić się na stany. Szybko wykrystalizowała się szlachta, jako warstwa rządząca i uprzywilejowana, wojownicy, pełniący funkcje obrońców i agresorów. Reszta ludzi stała się dostarczycielami dóbr dla tych warstw. Nie należy zapominać o jeszcze jednej bardzo ważnej wśród Celtów grupie społecznej. Tworzyli ją kapłani, druidzi. Byli oni nauczycielami i mistrzami wiedzy, którą przekazywali uczniom w formie ustnej. Służyli także za wróżbitów i ludzi odprawiających obrzędy. Ta drabina społeczna uległa (zwłaszcza w swej najniższej warstwie) dodatkowym podziałom. Powstali kupcy, wyspecjalizowani rzemieślnicy itd. Tak wielkie podziały zaistniały jednak dopiero póĽniej, już w zaawansowanej epoce żelaza.

Z przekazów historyków starożytnych można wyczytać, że ludzie podlegli nie cieszyli się wcale daleko idącą wolnością. Byli oni wyzyskiwani i często traktowani niemal jak niewolnicy, ale w zamian za ochronę. Jeżeli jednak władca nie spełniał swoich obowiązków zostawał usunięty właśnie przez tych najmniej znaczących ludzi. Podobna sytuacja miała miejsce również kiedy sprawujący rządy odniósł jakieś ciężkie obrażenia ciała (np. stracił dłoń, rękę itp.). Zgodnie z celtyckimi obyczajami sprawować urząd mogli jedynie ludzie całkowicie zdrowi, taki władca zostawał również usunięty. Wyższe warstwy społeczne zajmowały się również stanowieniem prawa. Najwyższą karą wśród Celtów było spalenie żywcem. Za inne przewinienia również groziły wysokie kary, często brutalne. Zmienność władzy, która często przechodziła z rąk do rąk wymuszała nawet od najbardziej wpływowych obywateli przestrzeganie prawa. Musieli oni liczyć się z tym, że władzę po nich obejmą ich wrogowie, którzy będą chcieli ich zniszczyć. Szczególnie ważne decyzje zapadały jednak nie pod wpływem jednostki, ale na zgromadzeniu, szczególnie jeżeli sprawa dotyczyła problemów międzyplemiennych, dotykających wielką grupę ludzi. Szczególnie często tego typu obrady miały miejsce podczas wypraw wojennych.

KOBIETA I JEJ PRAWA

W przeciwieństwie (od wysoko rozwiniętej w tym względzie) cywilizacji Wikingów, Celtowie nie wypracowali w swojej kulturze czegoś takiego, jak równouprawienie kobiet. Kobieta w celtyckim społeczeństwie spełniała bardzo podobne zadania, jak w większości innych krajów. Oznacza to, że do jej obowiązków należało zajmowanie się domem, gotowaniem pracą na roli, opieką nad dziećmi itd. Nie oznaczało to jednak całkowitego wyłączenia kobiet z życia społecznego, to występowało rzadko. Zdarzyło się nawet, że na czele antyrzymskiego powstania w Brytanii stanęła właśnie kobieta, dodatkowo królowa. Do tak wysokiej pozycji kobiety dochodziły jednak niezbyt często. Zwykle żyły w cieniu swoich mężów. Bardzo ciekawe zwyczaje posiadali Celtowie jeżeli chodzi o małżeństwo. Początkowo wybrańcy łączyli się tylko na rok próbny, jeżeli w tym czasie przypadli sobie do gustu to łączyli się na resztę życia, jeżeli nie to szukali szczęścia w ramionach kogo innego. Po śmierci któregoś z małżonków, drugie dziedziczyło cały majątek na własność. Kobiety lubiły się stroić, ale nie nosiły szczególnie wyszukanych ubiorów. Zwykle zakładały długie tuniki sięgające do kostek i przepasane kawałkiem sznurka lub tasiemki. Nosiły również ozdoby z różnych metali lub kamieni szlachetnych oraz używały perfum. Szczególnie wielką rolę przywiązywano do włosów. Były one zawsze poukładane w fantazyjne fryzury i dobrze zadbane.

DOM

Jak już wcześniej wspominałem pierwsze protoceltyckie plemiona były zwykłymi ludami koczowniczymi. Nie posiadały one domów w pełnym tego słowa znaczeniu, ale mogły używać jakiś rodzaj namiotów lub po prostu wykorzystywać naturalne kryjówki. Pierwsze domy pojawiły się razem z przybyciem rolnictwa i właściwie ich budowa i sposób konstrukcji nie uległ zmianie aż do końca ery Celtów. Typowy dom celtycki wznoszony był z drewna. Jego ściany wykonane były z łączonych ze sobą bali drewna, natomiast dach pokrywano strzechą ze słomy lub sitowia. Dach był mocno spadzisty i jego koniec często schodził bardzo blisko ziemi. Rzadziej zdarzały się domy o ścianach wykonanych z plecionki spojonej gliną. Dom celtycki występował zasadniczo w dwóch kształtach: okrągłym lub prostokątnym. Wnętrze domów wyposażone było dość bogato jak na tamtą epokę. Znajdowały się tam lniane lub wełniane kolorowe narzuty, stoły (dosyć niskie) o podłużnym kształcie, służące do spożywania wspólnie posiłków. W skład diety celtyckiej wchodziło zwykle dużo produktów zbożowych, najczęściej z owsa lub pszenicy, a także jaja, mięso ze zwierząt upolowanych lub hodowanych, mleko i miód wybierany z barci. Rzadziej pojawiały się w jadłospisie warzywa. Na dworach posiłki z wyżej wymienionych składników, a także importowanych przybierały często rozmiary wielkich uczt których tradycja przetrwały jeszcze długo w Irlandii i Szkocji. Dom celtycki, jak zwykle w tym okresie był miejscem mrocznym. Nie posiadał okien, a jedynym otworem były drzwi wejściowe. Z tego powodu stosowano do jego oświetlenia wiele różnorakich lamp wykonywanych najczęściej z łoju lub wosku, czasem z sitowia. PóĽniej zaczęto stosować także lampy oliwne. Celtowie byli narodem bardzo czystym. Na porządku dziennym były kąpiele. Specjalnie dla tego celu przy większości domostw istniały małe baseniki wielkości mniej więcej zwykłej wanny. Najważniejszym celem domu było oczywiście zapewnienie schronienia, ale nie był to cel jedyny. Wokół domu koncentrowało się całe życie rodzinne. Celtyckie domy nie były zwykle zbyt duże i przeważnie służyły tylko jednaj rodzinie, składającej się jednak z wielu pokoleń mieszkających wspólnie.

UBIÓR

Strój większości Celtów nie był wyszukany. Kobiety zwykle wkładały na siebie zwykłe długie suknie, sięgające aż do kostek, często jednak pięknie barwione, natomiast mężczyĽni spodnie i ubrania przypominające kurtki, na które często zarzucano płaszcze zapinane z przodu. Ubrania najczęściej wykonywane były z lnu lub wełny. Ważnym elementem wyglądu Celta były włosy. Wielką wagę do ich ułożenia przywiązywały zarówno kobiety jak i mężczyĽni. Włosy z tego powodu często były myte i układane w skomplikowane fryzury. Zamożniejsi mieszkańcy społeczności do swego codziennego stroju dołączali również piękną biżuterię, niejednokrotnie wykonywaną ze złota lub srebra. Mniej zamożni obywatele używali wykonanej z brązu lub miedzi. Często noszono pierścienie, naszyjniki i bransoletki oraz tzw. fibule, rodzaj zapięcia podobnego do agrafki. Wraz z narastaniem wymiany handlowej do stroju zaczęły przenikać elementy pochodzące z importu. Kobiety posługiwały się lustrami, wykonanymi z dokładnie wypolerowanej blachy. W powszechnym użyciu były również grzebienie z kości lub metalu oraz pewien rodzaj kosmetyków. Takie elementy zbytku nie były jednak zbyt powszechne.

Zupełnie inne stroje nosiła wysoka arystokracja. Nie miały one nic ze skromności ubrań zwykłych ludzi. Arystokracja często przystrajała się w pięknie barwione i fantazyjnie haftowane ubrania, niejednokrotnie ozdabiane dodatkowo za pomocą szlachetnych kamieni lub pasemek złota oraz importowanego jedwabiu. Materiałem jednak do ich produkcji pozostawał jednak zwykle len.

Ubiór mężczyzn zmieniał się w momencie prowadzenia działań zbrojnych. Wojownicy zwykle nie posiadali pancerzy, ani innych broni defensywnych z wyjątkiem tarczy. Mimo tego znane są z wykopalisk zbroje wykonane najczęściej z brązu lub żelaza, misternie wykonane i podkreślające anatomię wojowników. Czasem nosili oni również hełmy, zwykle w kształcie stożka, czasem ozdobione inkrustacjami lub wyrostkami o różnych kształtach, bez ochrony na nos. Tarcze celtyckie wykonywane były zazwyczaj z drewna, wzmacnianego na środku za pomocą metalu chroniącego dłoń. Zazwyczaj były one podłużnego kształtu i sięgały wojownikowi od kolan po szyję. Tarcze raczej rzadko były w jakiś sposób zdobione. Zwykle jedyną bronią ofensywną stosowaną przez Celtów był miecz. Początkowo z brązu a póĽniej wykonywany z żelaza. Miecze były dosyć długie i często charakteryzowały się pięknie zdobionymi rękojeściami. Konnica bardzo często stosowała włócznie, których czasem używali również piechurzy. Rzadziej spotykało się inne bronie takie jak np. topór, czy łuk, chociaż w niektórych grobach było znajdywane wyposażenie łucznika.

HANDEL

Celtowie, aby uzyskać dostęp do przedmiotów zbytkownych lub nie występujący na ich terytorium zmuszeni byli do prowadzenia wymiany handlowej. Było to zajęcie na tyle opłacalne, że już wkrótce kupcy zajmujący się tym zaczęli gromadzić w swoich rękach wielkie bogactwa. Dla potrzeb handlu Celtowie bardzo szybko rozpoczęli bicie monet. Odbyło się to wcześniej niż w innych częściach Europy (wyłączając z tego Rzym, Grecję itp.). Monety celtyckie miały jednak wartość kruszcową i dlatego, aby uzyskać często żądaną cenę należało je rozdrabniać na kawałki. Szczególnie często na monetach pojawiały się symbole kłosa lub jeĽdĽca na koniu, rzadziej przedstawiano konkretne osoby. Głównymi partnerami handlowymi Celtów byli mieszkańcy basenu Morza ¦ródziemnego. Handlowali z Rzymem, Grecją (szczególnie produktami ceramicznymi), ale również z Egiptem i Fenicją, na co wskazują znaleziska. Wymiana jednak nie dotyczyła wyłącznie towarów. Znacznie ważniejsze dla rozwoju cywilizacyjnego Celtów było przejmowanie od partnerów handlowych ich osiągnięć w dziedzinie obróbki metali, złotnictwa, uprawy roli, hodowli itd. Przypuszcza się jednak, że wszystkie te osiągnięcia w formie pierwotniej wcale nie trafiły do rąk celtyckich poprzez handel. Gęste lasy porastające Europę uniemożliwiały prowadzenie handlu, a ich niebezpieczeństwa odstraszały kupców. Dlatego znacznie bardziej prawdopodobne jest, że początkowo wymiana osiągnięć odbywała się na zasadzie przekazywania ich sobie miedzy plemionami. Dodatkowym czynnikiem rozwoju cywilizacyjnego były najazdy plemion wyżej zaawansowanych technologicznie. Przypuszcza się, że właśnie w taki sposób Celtowie wkroczyli do epoki żelaza. Głównym obiektem wymiany handlowej były produkty produkcji rzemieślniczej, szczególnie metalurgicznej, a także surowce, szczególnie rudy metali.

Groby i ich rodzaje

Groby celtyckie są właściwie najważniejszym Ľródłem wiadomości dotyczącym kultury i sztuki celtyckiej. Właśnie za pomocą kształtu grobów i rodzaju pochówków udało się podzielić czas trwania cywilizacji celtyckiej na okresy. Pierwszym z nich była tzw. kultura Únětice, której nazwa pochodzi od miejscowości, gdzie odnaleziono jej ślady. Jej pojawienie się było spowodowane najazdem na Europę dwóch plemion. Jedno z nich przybyło z Półwyspu Iberyjskiego, a drugie prawdopodobnie ze stepów miedzy Karpatami, a Kaukazem. ¦wiadczą o tym właśnie groby arystokracji występujące w dwóch rodzajach. W pierwszym z nich znajdowano pozostałości ekwipunku łucznika, natomiast w drugim metalowe noże i toporki. Taki stan trwał do ok. 1500 r. p.n.e. Wtedy jako groby zaczęły pojawiać się tzw. tumulusy, stanowiące rodzaj kurhanu pod którymi składano bogatych zmarłych razem z przedmiotami zabieranymi w ostatnią drogę. Sposób wykonania tych przedmiotów świadczy o kontaktach Celtów z Egiptem i Sumerami, a niektóre z nich różnią się tak bardzo od reszty świata, że dowodzą istnienia lokalnych ośrodków metalurgicznych. Po tej kolturze, ok. 1000 roku p.n.e. pojawiła się tzw. kultura pól popielnicowych. Charakteryzowała się ona całkowitym odwróceniem rytuałów pogrzebowych. Zwłoki palono i umieszczano na wspólnym cmentarzysku, nie występowały kurhany. Zmarłym wkładano jednak do grobów przedmioty. Ta kultura ok. 700 r. p.n.e. została zastąpiona przez kulturę Hallstatt. Właściwie nie uległo zmianie większość rytuałów pogrzebowych, tyle tylko, że Celtowie wkroczyli właśnie w erę żelaza. Ciekawe są jednak wczesne groby arystokracji z tego okresu. Powrócono bowiem wtedy do obrzędów kultury tumulusów. Jednak jeden element nie pasował do reszty.

Pojawiło się stosowanie wozów pogrzebowych, na których składano zwłoki. Przypuszcza się powszechnie że zwyczaj ten przejęli Celtowie od plemienia Cymmerian, zamieszkującego stepy rosyjskie. W tym właśnie okresie zostali oni zmuszeni przez Scytów do opuszczenia swych ziem i wędrówki na zachód. pojawienie się ich zwyczajów może stanowić dowód, że podbili oni Celtów, tworząc arystokrację plemienną.
Z tego okresu pochodzi grób z miejscowości Hochdorf w Niemczech. Znaleziono tam między innymi piękne trzewiki i sztylet, inkrustowane złotem, wiele naczyń metalowych co świadczy wyraĽnie, że był to grób bogatego księcia. Cała komora grobowa obita była dodatkowo tkaniną o żywych barwach. PóĽniej to Celtowie przeprowadzili wielki marsz na Europę Zachodnią, którą opanowali prawie całą i sposób pochówku pozostał właściwie nie zmieniony do końca ich panowania.

Kromlechy

Kromlechy, nazywane również czasem dolmenami są budowlami dosyć zagadkowymi. Nie wiadomo z całą pewnością czemu miały one konkretnie służyć. Kromlechy zbudowane są zawsze z trzech gigantycznych kamieni, z których dwa tworzą podpory dla trzeciego, położonego na nich. Budowle te zawsze otwarte są w kierunku wschodnim, co wskazywać może na ich związek z kultem solarnym. Często otoczone były również kamiennym kręgiem. Nazwę kromlech można przetłumaczyć na dwa różne sposoby. Pierwszy z nich to po prostu “wygięty kamień”, ale następny to “kamień Croma”. Mogło to oznaczać, że był to rodzaj ołtarzy ofiarnych poświęconych temu bóstwu. Istnieje jeszcze hipoteza, że były to rodzaje grobowców, gdyż pod każdym z nich znaleziono szczątki ludzkie, ale możliwe jest, że chowano tam ofiary poświęcane bogowi lub godnych tego wybrańców i była to tylko dodatkowa funkcja kromlechów.

ARCHEOLOGICZNE ŚLADY CELTÓW

Badania archeologiczne dotyczące Celtów rozpoczęły się bardzo wcześnie. Już Napoleon III, opracowując Historię Juliusza Cezara rozpoczął prace wykopaliskowe, aby prześledzić jego posunięcia podczas wojny w Galii. Uzyskane w ten sposób materiały wiele wniosły do dzisiejszego sposobu przyjmowania kultury celtyckiej. Należy pamiętać jednak jak wielkim narodem i jak starym byli Celtowie. Oznacza to, że musieli pozostawić po sobie bardzo wiele śladów. Było tak z pewnością, ale trzeba pamiętać, że Celtowie większość budowli wznosili z drewna, a ono nie jest raczej zbyt trwałe. ¦ladów kultury należy więc poszukać na trochę innym gruncie. Należy zająć się elementami zrobionymi z metalu, pozostałościami fortów oraz kurhanami i kromlechami, które są znacznie bardziej trwałe i często przetrwały do dziś. Obserwując te zabytki można dowiedzieć się bardzo wiele nie tylko o guście i upodobaniach Celtów, ale również o ich kontaktach z innymi cywilizacjami, religii i inspiracjach oraz zapożyczeniach z innych narodów. Nagłe zmiany stylu często obrazują jakieś nagłe wydarzenia np. najazd obcych plemion itd.

Opidda

Były to potężne ośrodki obronne, usytuowane zazwyczaj w miejscach z natury nadających się do tego typu celów np. na wyspach lub wzgórzach. Jak doskonałe były twierdze celtyckie świadczą wspomnienia Cezara, który na kilku z nich np. na Gergowi połamał sobie zęby, a trzeba pamiętać, jak niewiele twierdz mogło sprostać doskonale wyszkolonym Rzymianom, mistrzom fortyfikacji i szturmu. Wygląd twierdzy celtyckiej nie różnił się jednak wiele od typowej fortecy tego czasu. Był to fragment przestrzeni zamknięty za pomocą wału (najczęściej ziemnego, bez elementów kamiennych), dodatkowo wzmocnionego drewnem. Większe twierdze posiadały często również fosy i ostrokoły. Tego typu grody odnaleziono między innymi w miejscowości Huneburg i Menching. W wyniku wykopalisk udało się odnaleĽć wiele przedmiotów charakterystycznych dla celtyckiej kultury np. żelazne miecze, groty włóczni, pierścienie, bransolety itd.

Czworokątne szańce

Te budowle stanowią prawdziwą zagadkę, ze względu na to, że nie wiadomo konkretnie jakiemu celowi miały służyć. Były to obiekty o zmiennych wymiarach, otoczone z zewnątrz rowem i ziemnym szańcem, ale nie miały one raczej charakteru obronnego. We wnętrzu umocnień często znajdowała się zupełna pustka, ale czasem były również zabudowania, niekiedy dobrze rozbudowane. Brak obronnego charakteru pozostawia właściwie tylko jedno wytłumaczenie przeznaczenia tych zabudowań. Musiały one być czymś w rodzaju sanktuariów, służących odprawianiu praktyk religijnych i składaniu ofiar. Są to więc pozostałości druidyzmu.

Symultanista (A. Alechin, G. Abrahams)

W 1923 roku w klubie szachowym w Liverpool odbyła się symultana z udziałem. Z czasem ilość przeciwników uczestniczących malała, a Alechin zwyciężał. Tylko jeden chłopiec stawił mu opór. Tym 15-latkiem był G. Abrahams, późniejszy jeden z najlepszych mistrzów Anglii. W końcu został sam na polu bitwy, ale jego pozycja nadal była dobra. Ale po paru minutach gry sam na sam z arcymistrzem chłopiec stracił pionka i poddał partię.
   
13 lat później, w 1936 roku rozgrywał się turniej w Notthingham z udziałem między innymi Alechina. W czasie trwania owego turnieju Alechin potrzebował przedłużyć wizę, a do tego konieczny był podpis obywatela brytyjskiego. Zwrócił się więc z prośbą do Abrahamsa. Ten spełnił prośbę. Alechin zapytał:

- Wyświadczył mi pan dużą przysługę. W jaki sposób mogę się panu zrewanżować? Czy mogę coś dla pana uczynić?
- Tak, panie Alechin.[...] Chciałbym pana prosić aby w czasie rozgrywanych przez pana symultanek był pan wyrozumiały dla młodych szachistów.
Alechin zamyślił się i wykrzyknął:
- Ależ oczywiście. Liverpool 1923 r.! Poznaję pana! Tak, tak zasłużył pan wtedy na remis…

Cytaty z “Małego Księcia” (Antoine de Saint-Exupery)

Dorośli nigdy nie potrafią samodzielnie niczego pojąć i uprzykrzają życie dzieciom, które ciągle muszą im wszystko wyjaśniać.

***

Dorośli lubią liczby. Kiedy się im opowiada o nowym przyjacielu, nigdy nie pytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie zastanawiają się: “Jaki jest dźwięk jego głosu? Jakie są jego ulubione zabawy? Czy zbiera motyle?” Pytają za to: “Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” I dopiero wtedy mogą uznać, że wiedzą o nim wszystko. Jeśli powiesz dorosłym: “Widziałem piękny dom z różowej cegły, z pelargoniam w oknie i gołębiami na dachu…” – nie są nawet w stanie go sobie wyobrazić. Trzeba im to określić: “Widziałem dom za sto tysięcy franków”. Wtedy dopier wykrzykną: “Jaki śliczny dom!!!”

***

Przykro kiedy przyjaciel popada w zapomnienie. Nie każdemu udaje się zaznać przyjaźni. A ja mógłbym przecież stać się taki sam jak dorośli, których nie interesuje nic poza liczbami.

***

Ciernie nie służą do niczego, to czysty przejaw złośliwości kwiatów.

***

Nie wierzę ci! Kwiaty są słabe. Naiwne. Usiłują dodać sobie pewności siebie. Ufają, że dzięki cierniom staną sie groźniejsze.

***

Znam planete, gdzie mieszka pewnien purpurowy Pan. Nigdy nie udało mu się powąchać kwiatka, popatrzeć na gwiazdę, pokochać kogoś. Jego jedynym zajęciem jest dodawanie. I cały dzień powtarza zupełnie jak ty: “Jestem poważnym człowiekiem! Jestem poważnym człowiekiem!” I mówiąc to nadyma się z dumą. Ale to nie człowiek, lecz grzybek!

***

Jeśli ukochasz kwiat, który istnieje w jednym egzemplarzu pośród milionów gwiazd, to patrząc na niego czujesz się szczęsliwy.

***

Świat łez jest bardzo tajemniczy.

***

Niczego nie zdołałem wówczas pojąć! Powinienem oceniać ją wedłu czynów, nie zaś według słów. Ogarniała mnie swym zapachem i blaskiem. Nie powinienem był nigdy uciekać! Dlaczegoż nie odgadłem czułości ukrytej w jej drobnych podstępach. Kwiaty są tak pełne sprzeczności! Byłem zbyt młody, żeby umieć ją kochać.

***

Od każdego należy wymagać tylko tego, co może dać. Autorytet opiera się przede wszystkim na rozsądku.

***

-Co tu robisz?
-Piję.
-Dlaczego pijesz?
-Żeby zapomnieć.
-Żeby zapomnieć co?
-Żeby zapomniec, że mi wstyd.
-Wstyd z jakiego powodu?
-Wstyd, że piję!
“Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo dziwni.”

***

-Co to znaczy “oswajać”?
-To znaczy “tworzyć więzi”

***

Tylko rzeczy oswojone nadają sie do poznania. Ludzie nie dysponują już wystarczającą ilością czasu, żeby coś poznać. Kupują gotowe wyroby u sprzedawców, a ponieważ nie ma sklepów z przyjaciółmi, ludzie już ich utracili.

***

-Idź popatrzeć na róże. Pojmiesz, że twoja Róża jest jedyna na świecie.

***

Nie przypominacie w ogóle mojej Róży. Jeszcze nie stałście się niczym. Nikt was nie oswoił i wy nikogo nie oswoiłyście (…) Jesteście piękne, lecz puste. Nie można dla was umrzeć. Oczywiście jakiś zwykły przechodzień mógłby pomyśleć, że moja Róża jest do was podobna. Ale jedynie ona jest ważniejsza od was wszystkich, ponieważ to ją podlewałem. To ją właśnie włożyłem pod klosz. Ją ochraniałem parawanem. To jej narzekań i przechwałek słuchałem, a czasmi milczałem w jej towarzystwie. Bo to moja Róża!!

***

Jedynie sercem mozna wszystko jasno poznać. To co najważniejsze skrywa się przed wzrokiem.

***

Już zawsze będziesz odpowiedzialny za to co oswoiłeś.

***

Tylko dzieci wiedzą czego szukają. Tracą czas na lalkę z szyfonu, która nabiera dla nich znaczenia i jeśli im ją zabrać, płaczą. Mają szczęście.

***

Doznanie przyjaźni daje wielkie zadowolenie, nawet jeżeli pisana ci śmierć

***

Dorośli wpadają w wartki pęd czasu, nie pamietając już czego szukają. Machają więc gorączkowo rękami, kręcąc się w kółko.

***

Na moment znieruchomiał. Nie zapłakał. Upadł łagodnie, jak pada drzewo. Piasek stłumił odgłos upadku.

***

Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

***

Wśród ludzi jest się także samotnym.

***

Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry.

***

Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.

***

Jesteś odpowiedzialny za swoją różę.

***

Ludzie hodują tysiące róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego czego szukają.

***

Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy na nią spojrzeć, aby być szczęśliwym. Ale jeżeli baranek zje różę, to tak jakby nagle dla niego wszystkie gwiazdy zgasły

***

Kwiaty są najpiękniejsze, ale przemijają.

***

Moja róża jest przemijająca! Dla obrony przed całym światem ma tylko cztery kolce! A ja ją zostawiłem zupełnie samą.

***

To jest wielka tajemnica. Zarówno dla mnie jak i dla was, którzy kochacie Małego Księcia, cały wszechświat się zmienia w zależności od tego, czy gdzieś, nie wiadomo gdzie, baranek, którego nie znamy, zjadł lub zje różę.

***

Oswoić to znaczy stworzyć więzy.

***

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.

***

Mowa jest źródłem nieporozumień.

***

Czy chodzi o dom, czy o gwiazdy, czy o pustynię – to co stanowi ich piękno jest niewidzialne.

***

Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.

***

Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym.

***

Idąc prosto przed siebie, nie można zajść daleko…

***

Próżni słyszą tylko pochwały.

***

Gwiazdy świecą po to, żeby każdy mógł pewnego dnia znaleźć swoją.

***

Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi.

***

… gdy się jest bardzo smutnym lubi się zachody słońca.

***

Powinno się sądzić ludzi wedle czynów, a nie słów.

***

Dla królów świat jest bardzo uproszczony, wszyscy ludzie są poddanymi.

***

Wszystkie drogi prowadzą do ludzi.

***

Gdy się chce być dowcipnym, trzeba czasem skłamać.

***

Woda nie jest zwykłym płynem. Zrodziła się z marszu pod gwiazdami, ze śpiewu koła, z wysiłku ramion. Jest dobra dla serca jak podarek.

***

Gwiazdy wydają się każdemu inne. Dla tych, którzy podróżują, gwiazdy są przewodnikami. Dla innych są tylko maleńkimi światełkami. Dla uczonych są problemami. Dla biznesmena złotem. Ale wszystkie te gwiazdy milczą.

***

Nie trzeba nigdy słuchać róż. Trzeba na nie patrzeć i rozkoszować się ich zapachem.

***

Jeśli mnie oswoisz, ty będziesz dla mnie jedyny na świecie i ja będę dla ciebie jedyny na świecie.

***

Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.

***

Trzeba troskliwie osłaniać lampy:
powiew wiatru może je zgasić…

 

Stefan i Jolka

Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta…
…nazwijmy ją Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają
razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w
restauracji i znów oboje są zadowoleni.
Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim
innym.

Czytaj resztę wpisu »