Uzbrojenie wikingów

Miecze

Wikingowie posługiwali się często długimi nożami, zadającymi głębokie rany kłute. Miecze zadawały straszliwe obrażenia przeciwnikowi. Ustępowały im tarcze, czy hełmy, gdyż były niszczone samą siła rozpędu, a gdy władał mieczem silny wojownik to gromił przeciwników, rozłupując ich na części. Miecze noszone były w pochwach drewnianych, powlekanych skórą, były wyścielone owczym runem, które zawierając lanolinę świetnie chroniło je przed zmatowieniem i korozją. Niekiedy pojawiały się zdobienia, występując przy wlocie i na końcu pochwy. Były one zwykle wykonane z brązu, rzadziej ze złota i występowały tylko u naprawdę wielkich wojowników.

Topór

Bronia najczęsciej utożsamianą z kultura Wikingów był topór. Broń ta mogła charakteryzować pozycję społeczną wikinga. Rodzaje toporów były przeróżne, od malutkich, po potężne, jednak wojowie nie wybierali często toporów do walki, woleli inny rodzaj broni.

Włócznia

Włócznia była to jedna z najskuteczniejszych broni kłujacych. Na trzonku osadzano długie i smukłe, mające do 50 cm),ostrze. Niektóre włócznie dodatkowo ostrzono, tak, że posiadały ostre, tnące krawędzie.

Tarcza

Były one wykonywane z drewna, czasem obciagano je dodatkowo skóra. Tarcza osłaniała wojownika od barków do pasa. Wzmacniana była przez metalowy pierscień na krawędzi. Występowały na niej dodatkowo różne zdobienia, okucia, czy symbole. Niekiedy malowano cała na jaskrawy kolor. W centrum tarczy znajdował się metalowy guz, którego zadaniem było osłanianie ręki wojownika.

Łuk

Łuk był uważany głownie, za broń mysliwska.

Zbroja

Była oznaka najwyższej władzy i godnosci, nie występowała prawie nigdy i nosiła ją tylko starszyzna postawiona najwyżej..

Wiedza o społeczeństwie – kompedium

Autor opracowania: Michał Stachyra

Czytaj resztę wpisu »

Wiek wielkich odkryć geograficznych

Ponieważ w XV i na początku XVI w. dokonano wielu odkryć, często ten okres nazywa się Wiekiem Wielkich Odkryć. W tym czasie odkryto drogi morskie na wschód i zbadano nieznane lądy, np. Amerykę, Indie Zachodnie oraz Pacyfik.

Zaczęło się to w Portugalii na początku XV w. Statki wypływały z Lizbony i łapały silny wiatr w żagle, który pchał je prosto na południe, a później łapały wiatry wschodnie.

Był to czas poznawania i zdobywania wiedzy. Europejczycy chcieli poznać świat i zbudowali statki, które im to umożliwiły. Kupcom zależało na jedwabiu, drogich kamieniach i porcelanie. Potrzebowali wschodnich przypraw do gotowania i wyrobu leków.

Zwykle koszty ponosiła rodzina królewska danego państwa. Portugalski książe Henryk był znany jako Henryk Żeglarz, nie dlatego, że sam udawał się na morze, a dlatego, że opłacał wyprawy swoich ziomków. Królowie Hiszpanii i Anglii także opłacali wyprawy morskie, których celem było podbicie nowych lądów i zdobycie bogactw.

Portugalczycy używali karawel-małych, mocnych i szybkich statków handlowych. Można było nimi żeglować po niebezpiecznych i płytkich wodach, na które nie mogły wpływać większe jednostki.

Pierwszym Portugalczykiem, który dopłynął do Indii był Vasco da Gama. Śladami Diasa opłynął Afrykę i przy pomocy arabskiego przewodnika pożeglował do Indii. W czasie tej wyprawy stracił 2 statki i połowę ludzi, ale przywiózł przyprawy i drogie kamienie.

W ciągu zaledwie 34 lat dokonano następujących, wielkich odkryć:

1487-Dias opłynął południowy koniec Afryki.
1492-Kolumb dotarł do Indii Zachodnich.
1497-Anglik John Cabot dopłynął do Nowej Funlandii u wybrzeży Ameryki Północnej.
1498-Vasco da Gama dopłynął do Indii.
1519-1521-Magellan przepłynął Pacyfik.

Wikingowie – informacje

Południowa Skandynawia oraz Półwysep Jutlandzki były od tysięcy lat ojczyzną ludów germańskich, z której co jakiś czas część ludności ruszała na południe w poszukiwaniu nowych i lepszych siedzib. Najpierw były to tzw. ludy zachodniogermańskie, które wyparły Celtów z dzisiejszych południowo-zachodnich Niemiec, następnie grupa wschodnia tj. Goci, Gepidowie, Burgundowie itd., którzy wylądowali na południowych wybrzeżach Bałtyku i powędrowali ku M. Czarnemu. W starych siedzibach pozostała grupa północna, Normanowie (ludzie północy). Wśród nich można wyróżnić Swionów (Szwedzi – zamieszkiwali między jeziorami Vaner i Malar), Gotów (pozostałych po odejściu współplemieńców – zamieszkiwali m. in. na wyspie Gotlandia), Danów (mieszkających w Skonie), którzy w V-VI wieku opanowali Jutlandię (po emigracji Jutów i Anglów). Zachodnie zbocza Gór skandynawskich zamieszkiwali rozproszeni Normanowie, zwani później Norwegami. Północ całego półwyspu zamieszkiwały plemiona fińskie.

Nowa ekspansja “demograficzna” nastąpiła w VII-IX wieku. Tym razem obok względnego przeludnienia, przyczyną wypraw były zmiany w strukturze społecznej kraju i ferment towarzyszący tworzeniu się większych organizmów państwowych.

Pojawiło się zróżnicowanie majątkowe; obok wolnych chłopów pojawili się panowie (drott) oraz Jarkowie (starszyzna plemienna). Zróżnicowanie zostało zbudowane na zasadzie rozdziału ziemi. Bogatsi z czasem zaczęli przywłaszczać sobie ziemie chłopskie (np. za długi), a na nich osadzali niewolników (trall) będących jeńcami wojennymi lub porywanymi na wyprawach łupieżczych. W ten sposób powstawały zręby wielkiej własności ziemskiej.

Poszczególni możni otaczali się silną drużyna i narzucali swą władze słabszym sąsiadom tworząc niewielkie państewka i przybierając tytuł króla (konung). Walki między królami przybrały na sile w VIII-IX wieku. Poszczególni królowie albo ginęli w walkach albo opuszczali kraj z własną drużyna szukając szczęścia na kontynencie. Czasem wracali wzmocnieni i toczyli dalej wojnę o władzę.

Wyprawy ułatwiła niezwykła sprawność żeglarska Skandynawów, obytych z morzem, z nawigacją według gwiazd oraz z budownictwem okrętowym. Ich statki były wąskie i długie, prawie zawsze odkryte, poruszane siłą żagla bądź wiosłami, dzięki czemu miały niezłą szybkość (ok. 10 węzłów), co zaskakiwało przeciwników. Niewielkie zanurzenie pozwalało docierać daleko w górę rzek, czym zaskakiwali nieprzygotowane i spokojne wioski, odległe o setki kilometrów od morza. Potrafili przeciągać te lekkie łodzie po lądzie przechodząc z jednej rzeki na drugą. W ten sposób od Bałtyku docierali nad M. Czarne i Kaspijskie.

Wikingowie byli nie tylko rozbójnikami i piratami, na wyprawach zapoznali się z licznymi krajami, ich zasobami i zapotrzebowaniem. Poprzez to zaczęli stosować szeroko pojęty handel. Bardzo często wyprawa handlowa stanowiła rekonesans dla dalszych wypraw łupieżczych. Z biegiem czasu jednak raczej pośredniczyli w wymianie handlowej między odległymi krajami. Na wybrzeżach Bałtyku powstały poprzez to liczne ośrodki handlu dalekosiężnego. Były to m. in. Birka, Haithabu, Wolin, Truso oraz Wiskiauty
Jednocześnie w Skandynawii toczył się proces prowadzący do powstania zjednoczonych monarchii; duńskiej, szwedzkiej i norweskiej. Był on żmudny i zaczął się w odległej przeszłości. Każda z dynastii posiadała bardzo długą listę władców, kilkunastu pokoleń wstecz, która z reguły rozpoczynała się od boga Odyna. Opowieści o tychże władcach to liczne sagi znane nam w wersji pisanej z XII-XIII wieku i przekazywane od dawnych czasów z pokolenia na pokolenie.

W wieku VIII, gdy plemiona duńskie zetknęły się z Frankami, nie istniało żadne zjednoczone państwo Danów. Królowie władający Jutlandią toczyli walki z Karolem Wielkim po stronie Sasów, zadając poważne straty jego siłom. W Hamburgu powstało w tym czasie arcybiskupstwo misyjne skierowane na Danów i Skandynawię. Jeden z arcybiskupów, Ansgar z Korwei, dotarł nawet do Birki, gdzie zbudował kościół. Były to sukcesy krótkotrwałe, a sam Hamburg został spalony w 845 roku. Arcybiskupi musieli przenieść się do Bremy.

Zjednoczenia Danii dokonał ok. 900 r. król Gorm Stary z prastarej dynastii Skjoldungów. Jego syn, Harald Sinozęby walczył m. in. z cesarstwem Ottonów; pokonany, przyjął chrzest w 965 r. W 986 r. został wypędzony przez własnego syna, Swena Widłobrodego, który powrócił do pogaństwa. Niebawem jednak i sam Swen poślubił polską księżniczkę, Świętosławę i przyjął ponownie chrześcijaństwo. Szczyt duńskiej potęgi to jednak czasy jego z kolei syna, Kanuta II Wielkiego, który w latach 1014-16 opanował Anglię, a w 1028 r. również Norwegię. Po jego śmierci tak rozległe państwo rozpadło się w 1035 roku, a Dania dostała się w 1042 r. w ręce norweskiego rywala, Magnusa Dobrego.

Znacznie wcześniej, w II połowie IX wieku, nastąpiło zjednoczenie Norwegii przez Haralda Pięknowłosego. Nie było ono trwałe, a potomkowie Haralda musieli toczyć ciężkie walki z potężnymi jarlami. Jeden z nich, Olaf Tryggvasson odzyskał państwo w 995 roku i zaprowadził w nim chrześcijaństwo. Jego śmierć w 100 r. w bitwie morskiej zahamowała proces kształtowania państwa, wywołała reakcję pogańską i spowodowała podporządkowanie kraju Danii. Kontynuatorem dzieła był Olaf II Święty (1015-28). Odzyskał on tron i umocnił chrześcijaństwo. Ostatecznie jednak uległ Kanutowi II Wielkiemu, zaś jego śmierć pomścił wspomniany wyżej syn, Magnus Dobry.

Jeśli chodzi o państwowość szwedzką, jej najstarszym ośrodkiem były okolice jeziora Malar, już w wieku VII. W pogańskiej siedzibie Uppsali, zaczął wytwarzać się silny ośrodek “boskiego” rodu Ynglingów. Konkurencyjne państwo tworzyło się u Gotów (dzisiejsza prowincja Vastergotland). Poza tym istniało kilka mniejszych ośrodków toczących między sobą ciężkie boje o przewodnictwo. Z końcem X wieku obie części zjednoczył Eryk VIII Zwycięski (935-94) pierwszy mąż wspomnianej wyżej Świętosławy. Ich syn, Olaf Skotkonung (994-1022) wprowadził chrześcijaństwo i umocnił aparat państwowy nakładając m. in. podatki (skot – od tego przydomek). Władza królewska była jednak słaba i w 1066 roku doszło do zaburzeń i pogańskiej reakcji. Wygnany król Inge Starszy znalazł oparcie w Gotlandzie i po powrocie zniszczył kult pogański w Uppsali, ale walki wewnętrzne trwały nieprzerwanie przez cały wiek XII.

Umocnienie się skandynawskich królestw spowodowało zamknięcie epoki wypraw wikińskich, które wywarły niemały wpływ na dzieje Europy. Okrutni rabusie z północy, których działalność przyspieszyła rozkład monarchii karolińskich i zahamowała rozwój ekonomiczny zachodniej Europy. Budzili przerażenie i panikę wśród ludności. Wikingów uważano za narzędzie gniewu bożego, bądź wysłanników Antychrysta, a ich niespodziewane napady rzadko spotykały się ze zorganizowanym oporem.

Pierwsze wielkie najazdy na Europę Zachodnią miały miejsce w II połowie VIII wieku i skierowały się przede wszystkim na Anglię, Szkocje i Irlandię. Ułatwiło je opanowanie Szetlandów przez wikingów norweskich. Pierwszym wielkim napadem było zrabowanie i zniszczenie klasztoru Lindisfarne w Nortumbrii. Wywołał on coraz śmielsze uderzenia. Zaatakowane zostały wybrzeża Fryzji i północno-zachodniej Francji. Karol wielki polecił budowę floty mającej odpierać ataki, ale frankijscy żeglarze nie dorównywali przeciwnikowi ani znajomością morza, ani umiejętnościami.

Ofiarą normańskich napadów padały najważniejsze ośrodki polityczne, kościelne i gospodarcze państwa Franków oraz Brytanii, m. in. Kolonia, Rożen, Nantes, Orlean, Bordeaux, Londyn, York, Paryż i inne. Zwalczający się nawzajem i walczący ze swymi wasalami królowie frankijscy byli bezsilni. Karol Łysy zaczął od 845 r. okupywać się normańskim bandom. Za jego przykładem poszedł w 864 r. Lotar II i w 882 r. Karol Gruby. Daniny płacili również królowie anglosascy.

Od połowy IX wieku wyprawy zaczęły zmieniać charakter. Poszczególne bandy nie ograniczały się już tylko do napadów, ale zaczęły zakładać stałe bazy, w których spędzali zimę. Nierzadko wojownicy zabierali z sobą rodziny. Od zakładania zimowisk, Normanowie szybko przeszli do zdobywania stałych siedzib. Takie siedziby powstały m. in. w delcie Renu, w okolicach Nantes, a przede wszystkim w Irlandii (Dublin, Cork, Limerick). W Irlandii wzmógł się niespodziewany opór. Brian Borou, król Cashel, zjednoczył ok. 1002 r. całą Irlandię i pod Dublinem (1014 r.) rozbił Duńczyków, którzy teraz zaatakowali Anglię z większą siłą. Co prawda Borou padł w bitwie, a państwo się rozpadło, ale niebezpieczeństwo zostało zażegnane.

Normanów interesowało równie szczególnie ujście Sekwany. Po wyprawach 887-88 roku, w 896 roku osiedlili się wikingowie pod dowództwem Rollona. Gdy próby odparcia nie zdały rezultatu, Karol III Prosty za cenę przyjęcia chrztu uznał go w 911 roku lennym władca kilku hrabstw, które później nazwano Normandią. W rzeczywistości władza w Normandii była nieograniczona, a po dalszych nabytkach kraj należał do najsilniejszych we Francji, zwłaszcza, że zasilały go coraz to nowe drużyny ze Skandynawii.
W 851 r. Normanowie po raz pierwszy zimowali w Brytanii. Dalszym krokiem był podbój Nortumbrii przez Duńczyków. W 866 r. zdobyli York, a w 876 opanowali całą Deirę. Do 870 r. podporządkowali sobie całą wschodnią Anglię i wschodnią Tercję. Tylko na południu bronił się Wessex Alfreda Wielkiego. Został on jednak zmuszony do zrzeczenia się w 878 r. późniejszego Danelagu. Po podboju powstało kilka zwalczających się wzajemnie państewek duńskich. Tymczasem wzmocniony reformami Wessex, za czasów Edwarda Starszego mógł przejść do ofensywy i odebrać większość wschodniej Anglii najeźdźcom. Do 954 roku jego potomkowie, Etelsan i Edgar, całkowicie wyparli Duńczyków z Anglii. Do upadku Danelagu przyczynili się również książęta Normandii, którzy chętnie ściągali wikińskich wojowników do swego kraju.

Konieczność obrony skonsolidowała również Szkocję. Królem zjednoczonych Szkotów i Piktów został Kenneth Mac Alpin (844-60), a jego potomkowie przyłączyli do państwa wolną już Nortumbrię (Bernicję).
Rozwój gospodarczy i kulturalny anglosaskich królestw zakończyła jednak nowa, silniejsza fala najazdów od ok. 980 roku. Wzięły w niej udział silne oddziały wygnanych Swena Widłobrodego i Olafa Tryggvassona. Anglosasi posługiwali się wynajętymi oddziałami Wikingów, ale ich zdradzieckie wymordowanie w 1002 roku na rozkaz Etelreda II, wywołało wzburzenie w całym świecie skandynawskim. Skończyło się to tragicznie dla królestwa anglosaskiego. Rodzina Etelreda uciekła do Normandii, a w 1016 r. Kanut Wielki ogłosil się królem Anglii.

Poza Brytanią, ekspansja Norwegów skierowala się na inne wyspy atlantyckie, Szetlandy, Orkady, Hebrydy, Wyspy Owcze oraz na Islandię. Islandia jako bezludna wyspa została opanowana ok. 870 roku i zasiedlona przez wygnanych przeciwników Haralda Pięknowłosego. Ok. 930 roku liczba osadników liczyła ok. 30 tys., co było poważnym ubytkiem dla rzadko zaludnionej Norwegii.

W nowych siedzibach utworzono arystokratyczną organizację państwową, opartą na rządach starszyzny dopuszczającej do głosu zgromadzenie wszystkich mężczyzn, allting. W 1000 r. zgromadzenie podjęło decyzje o przyjęciu chrześcijaństwa, które bardzo szybko opanowało wyspę. W 1264 r. Islandia musiała uznać zwierzchnictwo Norwegii i odtąd przechodziła z rąk do rak.

Z Islandii podjęto dalsze wyprawy na zachód. W 981 r. Eryk Rudy założył pierwszą osadę na Grenlandii, a jego syn, Lei wylądował w 1003 roku na wybrzeżu Ameryki (Vinland – gdzieś w dzisiejszych USA). Próby stałego osadnictwa w Vinlandzie nie powiodły się ze względu na opór stawiany przez miejscową ludność. Osady na Grenlandii utrzymały się do XIV wieku, gdy upadły na skutek pogorszenia się klimatu i zaniku kontaktów z macierzystymi ośrodkami.

Szwedzcy Wikingowie, zwani Waregami, szukali szczęścia w walce ze Słowianami oraz ludami bałtyjskimi. Ich wyprawy miały różny charakter, od handlowych do typowo łupieżczych. Docierali do Nowogrodu Wielkiego i nad M. Czarne. W nieznanych bliżej okolicznościach, jednemu z wodzów – Rurykowi – udało się opanować tron Nowogrodu Wielkiego. Jego następca, Oleg, wyparł z Kijowa inna drużynę wareską i stworzył podstawy do zjednoczenia ziem ruskich. Potomkowie ich panowali na Rusi aż do XVI wieku. Przez długi czas utrzymywali kontakty ze Skandynawią ściągając z niej posiłki do wypraw na Bizancjum.

Normanowie, którzy osiedlili się w Normandii, Anglii i Irlandii, nie byli mniej aktywni od swych skandynawskich rodaków. Szczególna rola przypadła Normandii. Niektóre drużyny przenikały na M. Śródziemne uczestnicząc w walkach włoskich i zwalczając Arabów. W 1027 roku jeden z wodzów został księciem w Aversa, a za jego przykładem poszli inni.

Szczególną karierę zrobili synowie normandzkiego rycerza, Tankreda d’Hauteville. Jeden z nich, Robert Guiscard, zjednoczył w swych rękach sporą część południowych Włoch wypierając z nich zarówno Arabów, jak i Bizancjum. Roger od 1061 roku rozpoczął podbój Sycylii, a jego syn (Roger II) połączył pod swoim panowaniem południowe Włochy i Sycylię, a w 1130 r. przyjął tytuł królewski kładąc fundamenty pod Królestwo Obojga Sycylii. Stamtąd szła ekspansja na Grecję i próba opanowania Epiku, a podczas pierwszej krucjaty Normanowie z Włoch założyli księstwo w Syrii ze stolicą w Antiochii (1098).

Książęta Normandii nie chcieli również pozostawać w tyle za swymi wasalami. Ich uwagę skupiły wypadki w Anglii po śmierci Kanuta Wielkiego. Jego syn, Hartheknut zezwolił na powrót Edwarda Wyznawcy, syna Etelreda II. Po rychłej śmierci Hatheknuta w 1042 r., Edward został wybrany królem. W długu wdzięczności przyrzekł sukcesję Wilhelmowi Bastardowi, księciu Normandii, w razie swej bezpotomnej śmierci. Po jego śmierci, w 1066 roku, możni obrali władcą przedstawiciela swej grupy, Haralda. Z pretensjami wystąpił Wilhelm Bastard oraz król norweski, Harald Hardrade i obaj równocześnie wylądowali w Anglii. Harald pokonał króla Norwegii zadając mu klęskę pod Stamford i pospieszył na południe, aby powstrzymać wyprawę Wilhelma. Doznał jednak sromotnej klęski pod Hastings (14 października 1066 r.). Harald poległ, a Wilhelm opanował Londyn i zażądał swej elekcji na króla. W 1076 r. możni anglosascy próbowali jeszcze raz zrzucić zwierzchnictwo, ale rebelia została krwawo stłumiona. Tylko nieliczni utrzymali swe majątki. Na ich miejsce weszły rody Montgomerych, Mortimerów, Lanych i innych, sprowadzonych z Normandii. Jednocześnie na blisko 300 lat elementy francuski uzyskał przewagę we wszystkich instytucjach państwowych.

Wikingowie – odkrywcy

Epoka Wikingów zaczęła się około 800 roku p.n.e. i trwała około 300 lat. Wikingowie odkryli wiele odległych lądów, w tym część Rosji i Ameryki Północnej.

Wikingowie podrózowali, ponieważ w Skandynawii, skąd pochodzili są długie, mroźne zimy, a ziem uprawnych jest niewiele. Licznym rodzinom brakowało żywności, więc ludzie szukali nowych miejsc do życia.

Ich pierwszą kolonią była Islandia. Było to 860 roku n.e., gdy silne wiatry zepchnęły grupę żeglarzy z kursu. Irlandzcy mnisi dotarli na tę wyspę około 65 lat wcześniej.

Statki Wikingów, zwane długimi łodziami, były szybkie, wysmukłe i dobrze przystosowane do napadów i dalekich podróży. Dzięki temu, że były płaskie mogli pływać w górę rzek i po ich ujściach.

Żeglowali dookoła Hiszpanii i wpłynęli na Morze Śródziemne. Napadali na Francję, Brytanię i Irlandię. Pływali po wielkich rzekach Rosji, docierając do mórz Kaspijskiego i Czarnego. Przepłynęli także Atlantyk i dotarli do Ameryki Północnej.

W czasie rejsów żywili się wędzonymi rybami, suszonym mięsem i warzywami.

Na statkach Wikingów nie było kabin ani pokładów, więc żeglarze okrywali się derami lub skórami zwierząt, choć na niektórych statkach były płucienne daszki(tenty). W najzimniejszych miesiącach roku zwykle nie odbywano rejsów. Towary składowano na dnie statku na śródokręciu, między siedzącymi na dziobie wioślarzami a sternikiem.

Statki handlowe Wikingów nazywały się knary. Były one szersze od długich łodzi. Używano ich przede wszystkim w handlu przybrzeżnym.

Prawdy z amerykańskich filmów

Kilka prawd wyniesionych z amerykańskiego kina:

  1. Szef policji jest zawsze czarny.
  2. Przestępca NIGDY nie jest Żydem.
  3. Uczciwy i ciężko pracujący policjant zostaje zwykle zastrzelony na
    kilka dni przed emeryturą.
  4. Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy jest od niej odsunięty.
  5. Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej
    raz odwiedzić lokal ze striptizem.
  6. W sypialni naczelnika policji telefon jest zawsze po tej stronie, po
    której śpi jego żona.
  7. Jeśli oglądasz film o holokauście Żydów, wiedz, ze prócz
    reżysera, będzie tam wielu polskich aktorów i że film odbije się
    Szerokim echem w świecie i to jeszcze przed premierą.
  8. Komputery nigdy nie mają kursora na ekranie, ale zawsze maja napis
    Enter Password.
  9. Monitor komputerowy wyświetla obraz na twarzy pracującego przy nim człowieka.
  10. Wszystkie zdjęcia (zwłaszcza te przechowywane w systemach
    komputerowych) można powiększać w nieskończoność, aby odczytać dowolnie małe szczegóły.
  11. Jeżeli jesteś mistrzem karate, twoi przeciwnicy odłożą bron palną i
    pozwolą ci się po kolei zmasakrować.
  12. Wszystkie łóżka mają specjalną pościel, w której kołdra jest w
    kształcie litery L, tak, że zakrywa kobietę po pachy, a faceta obok niej
    - tylko do pasa.
  13. Kobieta, która nosi perukę i długi płaszcz jest psychopatyczna
    morderczynią.
  14. Wszyscy kosmici znają angielski.
  15. Kiedy się ucieka przez miasto, zwykle można zgubić śledzących w
    paradzie z okazji dnia św. Patryka – bez względu na porę roku.
  16. W wiezieniu zawsze jest ktoś, kto potrafi bez problemu załatwić
    Choćby i walec drogowy – trzeba mieć tylko odpowiednią ilość fajek
    do zapłaty.
  17. Nowonarodzone dzieci w filmie zawsze są ogromne, na dodatek czyste, no i mają suche włosy. 
  18.  Zawsze da się zaparkować tuż pod budynkiem, do którego chcemy się udać.
  19. Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrz na portfel. Po prostu wyjmij
    pierwszy lepszy banknot. Będzie to zawsze dokładnie tyle, ile należy się za kurs.
  20. Wiadomości w telewizji zawsze pokazują coś, co ma akurat w tym
    momencie ważne znaczenie dla twojego życia.
  21. Dzwoni telefon, ktoś mówi “włącz telewizor na kanał dwunasty”, gdy
    bohater to zrobi zawsze zobaczy ważną wiadomość od samego początku.
  22. Wszystkie torby wynoszone z supermarketów zawierają przynajmniej
    jedną bagietkę.
  23. Jeśli widać ogromna szybę, za kilka chwil niechybnie ktoś zostanie
    nią wyrzucony.
  24. Nawet, jeśli bohater jedzie prosta droga, konieczne jest, aby kręcił
    kierownica w prawo i w lewo, co kilka chwil.
  25. Jeśli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel
    przeciąć, nie martw się, zawsze wybierzesz właściwy kolor.
  26. Wszystkie bomby są wyposażone w duże czerwone zegary, dzięki
    którym dokładnie wiadomo, kiedy wybuchnie.
  27. Nie da się rozbroić bomby z zapalnikiem czasowym na szybciej niż 3
    sekundy przed zaplanowanym wybuchem.
  28. Jeśli zdecydujesz się zatańczyć na ulicy, natychmiast przekonasz
    się, że wszyscy przechodnie znają odpowiednie kroki.
  29. Drewniane stoły są kuloodporne.
  30. Nawet w swoim towarzystwie obcokrajowcy zawsze mówią po angielsku.

    UWAGA:

  31. Jeśli jesteś ładną blondynką, bardzo prawdopodobne jest, że w wieku
    22 lat zostaniesz światowym ekspertem od energii nuklearnej.

Moja Arkadia – opowiadanie

Bywają takie dziwne sny na krawędzi, co się plecami wciąż uparcie ocierają o jawę. Sny balansujące, kruche, sny jak sieć pajęcza, sklejająca dziwy nocy z banałami dnia. Jak wtedy oddychać, by nie rozerwać wilgotnych kładek pajęczych?
~Słońce w Dolinie Muminków”, Teatr Groteska w Krakowie

*** (Moja Arkadia)

Miałem wrażenie, że mknę tak już od wielu dni. Nie czułem zmęczenia – wyprawa była mi lekka i spokojna. Jak gdybym nie był sobą… A może wprost przeciwnie. Byłem zupełnie wolny, oczyszczony. Niebo tańczyło dla mnie, cudownie się przemieniając. Bywało ciężkie, granatowe; zsyłając ogromne słupy światła – pioruny, które w mgnieniu oka rozświetlały cały krajobraz, by znikając pozostawić po sobie ledwie krótkie wspomnienie. Innym razem Władca Obłoków raczył mnie czystym, błękitnym firmamentem. Najbardziej olśniewały mnie jednak noce. Ciężar gwiazd, choć przygniatający, wydawał mi się miły, a Księżyc? Choć był taki małomówny i nieśmiały, stał mi się bliskim przyjacielem.

Znałem ten las. Był tak niewielki, a mieścił w sobie tyle historii. Żałowałem, że nie można tutaj spotkać wilka, lisa czy dumnego żubra. Mój smutek przerwało pojawienie się wielkiego psa, mieszańca wilczura i gryfona. Mieścił w sobie coś z każdego, spośród tych niezwykłych zwierząt. W dziwny sposób przypomniał mi też o babci i dziadku. Zmartwiło mnie, że nie mogę ich odwiedzić; chciałem zapytać o tyle rzeczy. Wtedy ten zadziwiająco dostojny pies wycedził przez potężne zębiska: „czyżby brakowało Ci wiary?”. Nim zdążyłem odpowiedzieć, on zniknął już za bukami. Szedłem, więc dalej – ścieżką prowadzącą na polanę. Na skraju lasu spotkałem niewielkiego, śnieżnobiałego kota. Ciekawiło mnie, czy i on do mnie przemówi, lecz ten uśmiechnął się tylko. Odpowiedziałem skinieniem głowy, a on rozpłynął się błyskawicznie w zaroślach. Łąka kusiła mnie wciąż mocniej, a zapach niezapominajek sam niósł mnie ku niej. Wtedy zobaczyłem Ciebie.

Byłaś tak łagodna i delikatna. Jak kropla rosy, która spadając z płatka róży, świeci jak tysiące gwiazd – efemeryczna. Czułem, że jest inaczej niż dawniej. Gdy podszedłem, nie tłumaczyłaś mi, dlaczego tu jesteś i nie żądałaś wyjaśnień. Byłaś. Ja nie pytałem, czy mogę przejść się z Tobą i nie musiałem martwić się o słowa czy gesty. Szliśmy, tak niezwykle normalnie. Wąchałaś kwiaty i doglądałaś każdej, nawet najmniejszej roślinki. Sam nie wiem, w którym momencie zacząłem gwizdać. Uśmiechałaś się, a ja byłem pewien, że nigdy już nie zagram tej melodii tak czysto, spokojnie i lekko. Na nieboskłonie zapanował półmrok. Trzymałem Twą dłoń i czułem, jak nasze myśli wiążą się i zaplątują. Było tak ciepło i cudownie. Rozejrzałem się i ogarnęło mnie zdziwienie. Doszliśmy do mostku. Znów okolice wydały mi się znajome. Tu po raz pierwszy, tu po raz… „Czy widzisz te gwiazdy?” – zapytałaś. Nie widziałem, całe niebo przesłaniały mi chmury. „Musisz wiedzieć, że nic nie może przeszkodzić Ci w ujrzeniu ich światła.” Próbowałem zobaczyć, lecz wytężałem wzrok nadaremno. Ty byłaś wyrozumiała. „Podaj dłoń” – wyszeptałaś i po chwili wznieśliśmy się wysoko, ponad drzewa, wzgórza i granice mej kruchej wyobraźni. Ukazywałaś mi gwiazdozbiory i konstelacje. Mówiłaś o Wielkiej Niedźwiedzicy i Smoku. To Ty byłaś jednak najpiękniejszą spośród gwiazd… Twoje włosy stawały się przezroczyste, a dłonie obejmowały mnie coraz słabiej. „Czy wiesz, że to ostatni raz?” – spytałaś. Wiedziałem. Nasze usta zetknęły się po raz ostatni. Zamknąłem oczy.

Gdy je otworzyłem, krople jesiennego deszczu raz po raz odbijały się od okna z brzękiem. Kuzyn spał na fotelu. Mmm… Pewnie po „nocce”. Z kuchni dobiegł do mnie świst czajnika i przyjemny głos mojej mamy. Wracając ze szkoły podniosłem wzrok na niebo i ujrzałem kilka niezwykle jasnych gwiazd. Zapytałem kolegę, czy widzi. Nie widział. Zniknął za gmachem kościoła. Ta monumentalna budowla wydała mi się tak marna i godna politowania. Jeszcze raz spojrzałem w górę. Chciałem ujrzeć świat moich marzeń.
Moją Arkadię.

wsz

Anegdoty

Anegdota - krótka, zabawna lub charakterystyczna historyjka, powiastka.
Zachęcam do zapoznania się z anegdotami sławnych ludzi i o sławnych ludziach.

Czytaj resztę wpisu »

Napisane w cytaty, teksty. Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Zostaw Komentarz »

Adolescencja – okres dorastania

Chciałbym, żeby nie było przedziału między dziesiątym a dwudziestym trzecim rokiem życia albo przynajmniej, żeby go młodość przespała, bo w ciągu tego pośredniczącego czasu widzimy tylko uwiedzione dziewczyny, pokrzywdzonych starców, kradzież i bijatyki.

/ W. Szekspir: Zimowa powieść, akt III, scena 3 /

Stopień napięcia i zaburzeń był przypuszczalnie zawsze bardziej pozorny niż rzeczywisty – u większości nastolatków. Prawdopodobnie namiętność, bunt i cierpienie zawsze będą rozbudzały wyobraźnię, natomiast spokojne, bezbarwne formy adaptacji nie będą przyciągały uwagi.

/ Adelson: The Mystiąue of Adolescence, 1984 /

Pogląd, iż adolescencja to okres buntu, jest często oparty na powierzchownych i zewnętrznych oznakach niekonformizmu, takich jak zamiłowanie młodzieży do nietypowych ubiorów, sposobów zachowania i języka. Nie dostrzega się wskutek tego istotnej i głęboko zakorzenionej akceptacji systemu wartości uznawanych przez ich rodziców.

/Bandura i Walters, 1959 /

Czytaj resztę wpisu »

Włóczykij – cytaty z Muminków

” Włóczykij szedł drobnym, spokojnym krokiem przez gęsty las. Zaczęło padać. Deszcz kropił na jego zielony kapelusz i na płaszcz nieprzemakalny, który też był zielony, szemrał i pluskał ze wszystkich stron, a las otaczał go łagodną, cudowną samotnością.

(…)

Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, póki jeszcze czas, i w żadnym razie nie rozmylić się. “

~ Tove Jansson, “Dolina Muminków w listopadzie”

Włóczykij

Włóczykij

Włóczykij (Snufkin) – typ niezależny, który nie podporządkowuje się żadnym nakazom. Jak wskazuje jego imię, za długo w jednym miejscu nie posiedzi.

” … Włóczykij z nosem do góry węszył w powietrzu, było zimne jak żelazo. Pachniało elektrycznością. Pioruny waliły wielkimi, drgającymi pękami, jak równoległe słupy światła, cała dolina rozjaśniała się od ich oślepiającego blasku! Włóczykij tupał nogami z radości i zachwytu. Czekał na wiatr i deszcz, ale nie nadchodziły. Tylko wciąż grzmiało między szczytami gór, jakby przetaczły się tam i z powrotem ciężkie ogromne kule; czuć było zapach spalenizny. “

Włóczykij

Włóczykij